W 365 DNI DOOKOŁA AMERYKI POŁUDNIOWEJ – NA TYM PODRÓŻ EKIPY SCREW IT. LET’S RIDE SIĘ NIE KOŃCZY!

Screw It. Let's Ride

Gdy przed dwoma laty rozmawiałem z Elą i Grześkiem o ich wyprawie do Ameryki Południowej, ich słowa brzmiały dla mnie jak bajka. Ten wyjazd miał trwać równy rok! W tym czasie podróżnicy chcieli objechać motocyklem Amerykę Południową możliwie najdłuższą trasą, prowadzącą wzdłuż wybrzeża. Ich pomysł jest najlepszym dowodem, że marzenia trzeba spełniać.

Równio po 365 dniach i przejechaniu ponad 53 000 kilometrów ekipa Screw It. Let’s Ride wyjechała z Wenezueli, ostatniego kraju na trasie podróży po Ameryce Południowej. Ale to nie koniec podróży, choć taki był plan. Teraz Ela i Grzesiek przetransportowali swój motocykl do Panamy skąd dalsza trasa, zaledwie 10 000 kilometrów, prowadzi do Milwaukee, gdzie w tym roku odbędą się rocznicowe obchody 120 rocznicy powstania firmy Harley-Davidson.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  TROCHĘ WODY DLA OCHŁODY, CZYLI POMYSŁ NA PODRÓŻ WOKÓŁ WROCŁAWIA

Podróż Screw It. Let’s Ride w telegraficznym skrócie

  • Motocykl Harley Davidson Pan America 1250
  • Czas podróży 1 rok – dokładnie 365 dni
  • Przejechany dystans 53 325 km
  • Zużyte 3240 litrów paliwai 28 L oleju
  • Opony – zużyte 10 opon (3 przednie, 7 tylnych)
  • Odwiedzone wszystkie 13 państw Ameryki Południowej
  • Odwiedzone 3 skraje punkty kontynentu
  • Równik przekroczony czterokrotnie
  • …dziesiątki odwiedzonych niesamowitych miejsc i wielu poznanych cudownych ludzi których spotkaliśmy na swojej drodze!

Choć dzisiaj wszystko wygląda pięknie, początek wcale nie był taki prosty. Po udanych podróżach przez USA i Kanadę w roku 2017, po Kubie 2018, Centralnej Ameryce 2019, dalszy plan był prosty, by w kolejnym sezonie odwiedzić Amerykę Południową. I wtedy pojawił się ten cholerny covid-19, który sparaliżował cały świat i pokrzyżował plany ekipy Screw It. Let’s Ride. Ale małżeństwo nie odpuściło tematu, wykorzystując uciekające miesiące na przygotowania do podróży. Co więcej, zamiast poczciwego Harleya-Davidsona Electra Glide zwanego Babcią, na horyzoncie pojawił się nowy motocykl Harley Davidson Pan America 1250. Ten sprzęt o wiele lepiej nadawał się do podróży przez bezdroża Ameryki Południowej. Dlaczego właśnie H-D? Musisz wiedzieć, że Ela i Grzesiek są miłośnikami tej marki, a każda podróż ma dowieść, że maszyny spod znaku krzyczącego orła żadnej trasy się nie boją.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  SZLAKIEM MILITARNYCH ZABYTKÓW W POLSCE -BUNKRY, TWIERDZE I „ZŁOTY POCIĄG”

Nie marnując czasu na powrót normalności, podróżnicy nie odpuścili tematu i przygotowywali się do wyjazdu. Raz były to szkolenia jazdy w terenie, innym razem nauka samodzielnej naprawy motocykla. Gdy covid-19 ustąpił szybki wypad Nordkapp był świetnym pretekstem na testy nowej maszyny, ciuchów jak i samych podróżników.

I tak w czerwcu ubiegłego roku rozpoczęła się roczna podróż prowadząca drogami Ameryki Południowej. Podróż Eli i Grześka mogłeś śledzić w mediach społecznościowych, na FB i IG. Często dzielili się oni informacjami z odwiedzanych miejsc. Ponieważ jeden obraz wart tysiąca słów i by jeszcze lepiej poznać bohaterów odwiedź ich facebooka.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MOTOCYKLEM PRZEZ SUWALSZCZYZNĘ - POMYSŁ NA WEEKENDOWĄ TRASĘ

https://www.facebook.com/profile.php?id=100055717486945

Teraz ekipa Screw It. Let’s Ride jedzie w kierunki Milwaukee, gdzie 13 lipca rozpoczynają się oficjalnie obchody 120. rocznicy istnienia marki Harley-Davidson.

Jeśli chcesz lepiej poznać bohaterów tej podróży odwiedź stronę ekipy Screw It. Let’s Ride

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.