Home » Motocyklowy narzędziownik

Motocyklowy narzędziownik

Motocyklowy zestaw kluczy, motocyklowy narzędziownik

Tak, wiem. Dobrze wyposażony motocyklowy narzędziownik to temat rzeka. W internecie znajdzieciesz mnóstwo stron poświęconych temu zagadnieniu. Ja nie zamierzam wywoływać kolejnej wojny, lecz podzielić się z tobą własnymi doświadczeniami. Inny zestaw narzędzi wybiorą miłośnicy wyjazdów adventure, inny turyści nie zjeżdżający nigdy z asfaltu. Być może są tacy, którzy nie zabiorą ze sobą żadnych narzędzi, bo najzwyczajniej w świecie nie znają się na kręceniu śrubkami. Chwała im za to, bo ja zawsze wychodziłem z założenia, że jeśli czegoś nie potrafię, to tego nie robię.

Naprawa motocykla w trasie często przypomina wielką improwizację. Co więcej, w motocyklu jest mało miejsca do przewożenia bagażu. Zatem twój motocyklowy narzędziownik powinien być jak najbardziej kompaktowy, a to oznacza, że narzędzia powinny być jak najbardziej uniwersalne. Zanim rzucisz się w wir zakupów dobrze poznaj swój motocykl. Zobacz jakie są najpopularniejsze rozmiary śrub. Jeśli cel twojej podróży leży gdzieś w Europie, fabryczny zestaw narzędzi w zupełności powinien wystarczyć. Dorzuć do niego kilka bezpieczników, zestaw do naprawy opon (tzw. bombę). Na przynajmniej jeden wentyl załóż metalowy kapturek z końcówką do wykręcania zaworków. To powinno wystarczyć.

Jeśli natomiast wybierasz się w miejsca leżące daleko od cywilizacji lub w planujesz dłuższe odcinki w off-roadowe, to skompletuj taki zestaw, jak ten na zdjęciu.

Zobacz również: coś w sam raz dla tych, co nie potrzebują narzędzi.

Narzędzia – kupuj tylko te dobrej jakości

Podstawowa zasada, podczas dobierania narzędzi brzmi – kupuj tylko te dobrej jakości. Często spotykam w trasie ludzi naprawiających swoje motocykle kluczami, które lata świetności mają już dawno za sobą. Klucze są zardzewiałe, nie trzymają wymiarów. Ich użycie z dużym prawdopodobieństwem zakończy się zniszczeniem łba śruby. A to wróży tylko kolejne kłopoty. Być może stare klucze pełnią inną funkcję – amuletów? Tego nie wiem. Sugeruję, by kompletując motocyklowy narzędziownik kupować produkty dobrej jakości, znanych marek. Przy odrobinie uwagi posłużą one wiele lat.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  JAKI OLEJ DO SILNIKA? MÓWIĄC KRÓTKO - ŚLISKA SPRAWA

Co powinno się znaleźć w motocyklowym narzędziowniku?

Do motocyklowego narzędziownika spakuj tylko takie klucze, którymi da się odkręcić większość śrub na zewnątrz motocykla. Pamiętaj, że w trasie musisz być w stanie zdjąć oba koła! Do tego zabierz również podstawowe rozmiary kluczy nasadowych wraz z przedłużką i grzechotką oraz klucz do świec. Klucz nastawny (np. angielski) i szczypce samozaciskowe to dodatkowy atut w razie konieczności odkręcenia śruby o nietypowym rozmiarze. Tak, klucz samozaciskowy jest jednym z moich ulubionych. Jego chwyt jest piekielnie silny. Może on także pełnić funkcję trzeciej ręki, uchwytu do puszki, gdy podgrzewasz parówki bezpośrednio na palniku w puszce. Czy wspominałem już o temacie improwizacji?

Gdy zabieram latarkę, to małą, najlepiej czołówkę. Przecież w godzinie „W” przydadzą się dwie wolne ręce. Na wyjazd zabierz też dodatkową baterią, zajmuje niewiele miejsca i gwarantuje kolejne kilka godzin świecenia. 

Poxilina, trytytki i taśma – podróżniczy must have

Czym naprawić w trasie pękniętą chłodnicę albo rozwaloną pokrywę sprzęgła? Najłatwiej Poxiliną! Jest to kit epoksydowy, wyglądem przypominający plastelinę. Po wyschnięciu jest on wodo- i paliwoodporny. Nie wchodzi on także w reakcję z większością chemikaliów. Wysycha w 10 minut, tworząc wytrzymałą powierzchnię.

Oprócz Poxiliny, zabierz ze sobą taśmę izolacyjną lub power tape’a to ta srebrna, supermocna. Zaizolujesz nią przewody, skleisz owiewki, naprawisz rozdarty namiot a w sytuacji krytycznej zastąpi nawet plaster.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  AKUMULATOR MOTOCYKLOWY - RODZAJE, PROCESY ZACHODZĄCE W JEGO WNĘTRZU, PRĄDY

A trytytki? Wbrew pozorom zastosowań plastikowych opasek może być bardzo wiele. Przypniesz nimi urwaną tablicę rejestracyjną, połączysz pękniętą owiewkę, czy zepniesz luźne szprychy. Trytytki zajmują mało miejsca, są lekkie i cholernie wytrzymałe. Pamiętaj, że łącząc je ze sobą, możesz uzyskać niemal dowolną długość. Ale pamiętaj o jednym. Taki łańcuch jest tylko tak wytrzymały, jak jego najsłabsze ogniwo. Zatem nie kupuj najtańszych trytytek, bo szybko się urywają.

Mimo że nie znoszę prowizorek, dobrze wiem, że Poxilina, szara taśma (powertape), trytytki, czy kawałek przewodu mogą uratować skórę na odludziu.

Motocyklowy narzędziownik a w nim imbusy, torxy i krzyżowy Philips

Zabieranie na wyjazd kilku śrubokrętów, kluczy imbusowych czy torxów to strata miejsca i wożenie zbędnego ciężaru. Lepiej wybierz solidne bity. Nie, nie te z najniższej półki! Wspominałem już wcześniej, kupuj rzeczy markowe. Dołóż do tego solidny uchwyt plus grzechotkę. Zamiast mocarnego imbusa do wykręcania przedniej osi, wybierz klucz uniwersalny taki jak ten na zdjęciu poniżej. Możesz kupić taki klucz wykonany ze stali, albo aluminiowy.

Klucz do wykręcania osi kół w motocyklu
Fot: Jacek Ociepko

Multitool – musi być na każdym wyjeździe

Bez niego nie wybieram się na żaden wyjazd. Zanim go kupisz, zwróć uwagę, czy ma pilnik, małą piłę do drewna oraz dwa mocne i ostre noże – duży i mały. Przydadzą się też nożyczki i ostre szydło. Kombinerki zazwyczaj są dość delikatne, więc nie przeceniaj ich możliwości. Nie od rzeczy będą też otwieracz do konserw i kapsli.

Klucze w motocyklowym narzędziowniku – tylko te niezbędne

Obowiązkowym elementem narzędziownika są płaskie klucze nr 8, 9, 10, 12, 13 i 14 plus rurkowy klucz do świec. Przed wyjazdem sprawdź, czy pasuje do tych, które masz w motocyklu. Fajnym patentem jest klucz hakowy (główka ramy, amortyzator) połączony na przykład z łyżką do opon.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  ALKOMAT ALCOLIFE FREE - TWÓJ ANIOŁ STRÓŻ

Podstawową zasadą przy doborze kluczy jest: Nie przeginaj z liczbą fantów. Narzędziownik pokazany na zdjęciu waży nieco ponad 2 kg. Pamiętaj, że dobrze dobrany zestaw z powodzeniem wystarczy dla całej ekipy. Możecie się zatem umówić się, kto co zabiera.

Szczypce samozaciskowe

Temu, kto wynalazł szczypce samozaciskowe, należy się Nagroda Nobla. W trudnej sytuacji będą jak trzecia ręka, niezbędna np. do zgniecenia konektora na przewodach elektrycznych. Dzięki nim odkręcisz niemal każdą nakrętkę, nawet tę, która już dawno straciła sześciokątny łeb.

Nie zapomnij wrzucić do narzędziownika klucza nastawnego. Można zmieniać rozwarcie jego szczęk, dzięki czemu dopasujesz je do śruby każdej wielkości. Jest niezastąpiony jako drugi klucz, dzięki któremu rozkręcisz obracający się zestaw śruba–nakrętka. Nie kupuj największego modelu, bo klucze tego typu są ciężkie, koniecznie sprawdź natomiast, czy da sobie radę z nakrętką osi tylnego koła.

Żeby spakować te wszystkie fanty, dobrze jest mieć wygodne etui. Ja wybrałem motocyklowy narzędziownik od Kriegi. Jest wytrzymały, poręczny i ma kilka przegródek zapinanych na zamek. Możesz kupić go klikając w ten link. Ale to nie jedyne etui dostępne na rynku.

Prawdę mówiąc, nikomu nie życzę awarii w trasie. Ale gdy już się zdarzy, niech dobrze przygotowany narzędziownk pozwoli szybko rozwiązać problem. Do zobaczenia w trasie!

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.