Home » NOWE SUZUKI DR-Z4S I DR-Z4SM NA SEZON 2025

NOWE SUZUKI DR-Z4S I DR-Z4SM NA SEZON 2025

Suzuki DR-Z4S i DR-Z4SM oba

Fajne motocykle starzeją się wolnej. Nie wierzysz? No to patrz i dokładniej przyjrzyj się nowym modelom Suzuki DR-Z4S i DR-Z4SM. Tak, tak, to starzy, dobrzy znajomi. Mówiąc prawdę to Suzuki DRZ-400S i DRZ-400SM, które poddano poważnemu liftingowi. Na szczęście nie zmienił on charakteru tych maszyn, i bardzo dobrze, ale pozwolił powrócić do salonów sprzedaży i ponownie dopuścił do rejestracji na Starym Kontynencie.

Suzuki DRZ-400S zadebiutował w 2000 roku. Błyskawicznie zyskał miano motocykla niezwykle przyjaznego i bezawaryjnego. Mój kumpel wybrał się na nim do Afryki, bez problemów dojeżdżając z Budapesztu do Bamako. W 2005 pojawiała się wersja supermoto. Tak wiem nie była ona ani nieprzepętanie mocna ani nazbyt hardkorowa. Była za to niezwykle prosta w obsłudze, jej silnik był oszczędny a łatwe prowadzenie wybaczało sporo błędów.

Przez kilka lat produkcji obie te maszyny bardzo polubili motocykliści. A wtedy pojawiły się nowe normy emisji spalin, które z siłą spychacza zmiotły je z powierzchni Ziemi. No dobrze, mam na myśli europejskie rynki, bo w Ameryce motocykle nadal sprzedawały się świetnie. Nawet w ubiegłym roku, gdy zagadywałem kolesia w salonie Suzuki w kanadyjskim Quebecu, ten nadal chwalił sobie niezbyt młodą, ale przystępną cenowo ofertę w postaci DRZ-400S.

SUZUKI DR-Z4S I DR-Z4SM – ŻYCIE PO ŻYCIU

Na szczęście ktoś w Hamamatsu poszedł po rozum do głowy i postanowił odświeżyć te popularne motocykle. I bardzo dobrze!

Zacznijmy od ramy. Ta nadal jest stalowa, ale ma nową konstrukcję. Jej pojedyncza belka, ta pod zbiornikiem paliwa, został zastąpiona dwoma belkami. W ten sposób poprawiono charakterystykę jej działania. Nowa rama jest sztywniejsza od poprzedniczki, ale nadal na tyle elastyczna by dobrze tłumić drgania, na przykład podczas jazdy w terenie. W porównaniu do poprzedniego modelu, spora szerokość w górnej części pozwoliła zmieścić pomiędzy belkami zbiornik paliwa. Nie poraża on pojemnością, bo jest to tylko 8,7 l, ale na 200 km tyrania w błocie wystarczy. Bez paniki tam gdzie powinna, czyli na wysokości kolan, lub jak kto woli w okolicy łączenia się zbiornika z kanapą, rama jest wystarczająco wąska by nie krępować ruchów i pewnie chwycić motocykl kolanami.

W nowym modelu zmieniony został kształt tylnego stelaża, który jest dokręcany do ramy głównej. Jak się pokrzywi podczas rolki w terenie, można go szybkim ruchem wymienić?

ZOBACZ RÓWNIEŻ  HONDA MONKEY 125 2026 – MINI MOTOCYKL Z WIELKĄ HISTORIĄ, KOLEJNA ODSŁONA

Według zapewnień fabryki nowy jest też aluminiowy, tylny wahacz. Nie jest tak prostokątny jak w poprzedniej wersji, lecz wygląda nieco nowocześniej. Co zmieniło się w jego środku? Nie mam bladego pojęcia.

TO NIE JEST PROSTE ZADANIE POPRAWIĆ COŚ CO JEST ZNAKOMITE

No to przejdźmy o silnika, bo to on był powodem, dla którego motocykl wypadł z oferty. Patrząc na zdjęcie, można powiedzieć, że 90% elementów tej jednostki zostało zmodernizowane lub zmienione. Zmiany mają bardzo różny charakter, ale dopasowują tego udanego singla do panujących obecnie norm, a silnik bez problemu spełnia normę Euro5+.

Zmieniona została głowica. Informacja prasowa mówi o poprawionej komorze spalania i kanałach dolotowych. Zamiast stalowych, pracują w niej dwa tytanowe (ssące) i dwa wypełnione sodem zawory wydechowe. A wszystko to po to, by zapewnić lepsze chłodzenie górnych partii silnika. Oczywiście zmienione zostały także wałki rozrządu. Te po stronie ssącej mają wyższe krzywki, a te po stronie wydechowej zmieniony kształt. Idąc dalej, w kierunku dołu. Nowy jest tłok. Zmienione zostało także sprzęgło, na takie z delikatniejszymi sprężynami i funkcją antyhoppingu. Alternator też jest mocniejszy. Zmienione zostały również przełożenia dwóch biegów.

Coś dłubnięto także w skrzyni korbowej, by ułatwić przepływ powietrza i zmniejszyć zjawisko pienienia się oleju. Skoro jesteśmy przy układzie sterowania, tu wybór padł na sprawdzone i klasyczne rozwiązanie. Jest, więc układ z suchą miską olejową, w której funkcję zbiornik pełni przednia belka ramy.

SUZUKI DR-Z4S DR-Z4SM NIE OBĘDĄ SIĘ BEZ ELEKTRONIKI

Najwięcej zmian jest oczywiście w elektronice. Nie mam tu na myśli kokpitu, bo ten trąci mychą na kilometr. Prawdę mówiąc nic więcej niż to, co oferują kokpity nowych Suzuki DR-Z4S i SM nie jest mi do szczęścia potrzebne. Mówiąc o zmianach mam na myśli elektronikę sterującą silnikiem. Tak, więc gaźnik został zastąpiony wtryskiem paliwa. Przepustnica jest sterowana elektronicznie za pomocą systemu ride by wire. No i bomba. Tyle w zupełności wystarczy, by silnik odpalał bez problemów w każdej temperaturze. By nie dusił się podczas jazdy na dużych wysokościach, a użytkownicy zapomnieli o konieczności wyciągania ssania do uruchomienia silnika, gdy jest zimno. Oczywiście w układzie wydechowym jest katalizator i sonda lambda.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  INDIAN CHIEF VINTAGE 2026 – KLASYKA AMERYKAŃSKIEGO MOTOCYKLA W NOWOCZESNYM WYDANIU

Ten pakiet elektroniki pozwolił zastosować w motocyklach kilka innych systemów, które w oczach wielu osób ułatwiają jazdę i podnoszą poziom bezpieczeństwa. Mam tu na myśli przede wszystkim trzy mapy zapłonów, zmieniających charakterystykę pracy silnika. Moim zdaniem ta „400” nie będzie mocniejsza niż 37 KM, co czyni ją łatwą do opanowania. Ale jak ktoś chce, zmieniać sobie mapy silnika, proszę bardzo. Po drugie w motocyklu pojawi się kontrola trakcji, która oprócz dwóch podstawowych poziomów działania, ma też tryb gravel – G, który dopuszcza uślizgi tylnego koła. Oba te systemy bazują na sterowaniu mocą silnika wykorzystując do tego wtrysk paliwa, elektronicznie sterowaną przepustnicę i zmienne mapy zapłonu. Jeśli choć jednego gościa uratują przed wypadkiem, uznaję, że warto było je zastosować.

Oczywiście w obu modelach Suzuki jest też ABS. W zależności od modelu ma on kilka opcji działania. W obu wersjach może działać w obu kołach, albo tylko w przednim. Suzuki chwali się, że w wersji DR-Z4S po raz pierwszy w motocyklach Suzuki ma on możliwość całkowitego wyłączenia. O to chodziło. Żeby dziennikarskiej skrupulatności stało się za dość. ABS pochodzi od niemieckiego Bosch’a i jest to jego najnowsza i najmniejsza z wersji.

NOWE ZAWIESZENIE I NIE TYLKO

Mówiąc o zmianach, nie można nie wspomnieć o zawieszeniach. W obu przypadkach są one dziełem KYB i mają możliwość regulacji. W każdym z motocykli zmieniona została charakterystyka ich pracy, nieznacznie różnią się też skokiem. Wiadomo, co innego potrzebujesz na torze supermoto, co innego do jazdy w terenie. Jak będą działały? To dopiero pokażą pierwsze testy.

Nad zmianami w wyglądzie nie będę się pastwił. Spece z marketingu dorobili to tego kilka akapitów tekstu. Ja powiem tylko tyle. Te motocykle wyglądają nad wyraz klasycznie a przez to ponadczasowo. Moim zdaniem są ładne, choć zamiast oka cyklopa ja wybrałbym klasyczny reflektor. Tak wiem, jestem już stary! Czasu nie cofnę!

Na koniec pora dopowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie. Czym też są nowe Suzuki DR-Z4S i DR-Z4SM? Nowymi modelami czy odgrzewanym kotletem? Powiem tak. Moim zdaniem to świetne motocykle do czerpania garściami radości z jazdy. Już poprzednie wersje jeździły fajnie, tu nie może być, więc gorzej. To, że DR-Z4S wyposażono w opony znanej marki IRC, oznacza tylko, że zaraz po kupnie motocykla zdejmę je z obręczy i wystawię na sprzedaż. Poza tym, nie ma się czego czepiać. Obie wersje Suzuki, zarówno DRZ-4S jak i DR-Z4SM to fajne motocykle.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  HONDA AFRICA TWIN 2026 Z NOWYMI KOLORAMI I GRAFIKAMI

Jeśli miałbym wybierać, pewnie zdecyduję się na supermoto, bo takim motocyklem podzielę się z synem. A że jestem coraz starszy, nie potrzebuję bardziej hardkorowych modeli by cieszyć się z jazdy. Teraz czekam tylko na cenę, a tą Suzuki potrafi zaskoczyć. Już widzę oczami wyobraźni, właścicieli Hond CRF 300, którzy wystawiają swoje osiołki by wreszcie dosiąść czegoś nieco mocniejszego. Oj będzie się działo na portalach ogłoszeniowych!


DANE TECHNICZNE DRZ-4S I SUZUKI  DR-Z4SM

Długość całkowita          2 270 mm          2 195 mm
Szerokość całkowita      885 mm              885 mm
Wysokość całkowita      1 235 mm          1 190 mm
Rozstaw osi       1 495 mm          1 465 mm
Prześwit             300 mm              260 mm
Wysokość siedzenia      920 mm              890 mm
Masa własna     151 kg   154 kg
Silnik     4-suwowy, jednocylindrowy, chłodzony cieczą, rozrząd DOHC
Śr. cyl. x skok tłoka         90,0 mm x 62,6 mm
Pojemność skokowa      398 cm3
Stopień sprężania          11.1:1
Zasilanie             Wtrysk paliwa
Rozrusznik         Elektryczny
System smarowania        Z suchą miską olejową
Skrzynia biegów             O pięciu przełożeniach
Zawieszenia
Z przodu teleskopowy upside-down, sprężyna śrubowa, tłumienie olejowe
Z tyłu centralny amortyzator, sprężyna śrubowa, tłumienie olejowe
Kąt główki ramy / Wyprzedzenie            27.5°/109 mm   26.5°/95 mm
Hamulce
Z przodu            Tarczowe           Tarczowe
Z tyłu    Tarczowe           Tarczowe
Opony
Z przodu            80/100-21M/C 51P, dętkowe     120/70R17M/C 58H, dętkowe
Z tyłu    120/80-18M/C 62P, dętkowe     140/70R17M/C 66H, dętkowe
Układ zapłonowy           Elektroniczny
Pojemność zbiornika paliwa      8.7 l
Pojemność oleju (przy wymianie)           1.9 l (2.0/1.7 US/lmp qt)
Średnie zużycie paliwa  28.4 km/L (3.5 L/ 100 km) wg WMTC     29.4 km/L (3.4 L/ 100 km) wg WMTC

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.