Home » CZY SPANIE NA DZIKO JEST W EUROPIE LEGALNE?

CZY SPANIE NA DZIKO JEST W EUROPIE LEGALNE?

people standing on cliff looking at sea of clouds

Photo by Quang Nguyen Vinh on <a href="https://www.pexels.com/photo/people-standing-on-cliff-looking-at-sea-of-clouds-3232542/" rel="nofollow">Pexels.com</a>

Świat dzieli się na zwolenników i przeciwników spania na dziko. Ja to rozumiem i szanuję. Sam nie lubię rozbijać namiotu gdzie bądź, ale mam kumpli, którzy uwielbiają takie akcje. Ponieważ Europa jest mała i podzielona na wiele państw, w których obowiązują różne przepisy, odpowiedź na proste na pierwszy rzut oka pytanie wcale nie jest takie jednoznaczne. Zacznę od sytuacji najprostszej, czyli Polski. Mieszkam tu od urodzenia, znam zachowania Polaków, więc teoretycznie powinienem sobie poradzić. Teoretycznie jest tu słowem kluczem, bo sytuacji, w których na bank zostanę pogoniony jest całkiem sporo. Dlatego lepiej nie testuj czujności służb leśnych w parkach narodowych i krajobrazowych, bo nocowania w tych miejscach zabrania ustawa o ochronie przyrody. Podobnie sprawa wygląda z nocowaniem na nadmorskich wydmach.

Jak podają leśnicy na rządowym portalu www.lasy.gov.pl. Biwakowanie w lesie jest możliwe tylko w miejscach wyznaczonych przez nadleśniczego. Oprócz istniejących tzw. miejsc biwakowania, pól biwakowych i kempingów, gdzie biwakowanie jest legalne, pod koniec 2019 r. wyznaczono dodatkowo 41 OBSZARÓW PILOTAŻOWYCH dla osób uprawiających takie aktywności jak bushcraft czy surwiwal. Fajnie, ale w te miejsca raczej nie da się dojechać legalnie motocyklem.

A czy można rozbić się w dowolnym miejscu poza wypadkami opisanymi powyżej? Uważaj na miejsca prywatne, bo nie każdy właściciel, ma luźne podejście do tematu niechcianych gości na swoim terenie.

Za to spanie w pustostanach, z dala od domów i zagród, na jedną noc pewnie nie stanowi większego problemu, bo niewielu tam zagląda.

Skoro Polska nie jest tak restrykcyjna , to jak wygląda sprawa za granicą?

SKANDYNAWIA

Na pierwszy ogień niech idzie Skandynawia, czyli Szwecja, Norwegia albo Finlandia, bo przepisy w tych krajach są do siebie bardzo zbliżone, a ze Szwecją graniczymy, tyle że przez morze.

Mieszkańcy tych krajów żyją w zgodzie z naturą i uważają, że każdy ma prawo do rozbicia się na dziko i jest to w pełni legalne. W Szwecji i Finlandii możesz rozbić swój namiot nawet na prywatnym terenie, ale nie może być to czyjaś posesja lub trawnik. To zresztą dość logiczne. Sam przecież nie chciałbyś widzieć jak jacyś kolesie na motocyklach budują sobie miasteczko namiotowe u ciebie pod domem. Norwegowie są pod tym względem precyzyjniejsi i mówią, że możesz się rozbić w dowolnym miejscu ale co najmniej 150 metrów od czyjegoś domu.

NAJBLIŻSI SĄSIEDZI NIEMCY, CZECHY, UKRAINA, BIAŁORUŚ I KRAJE BAŁTYCKIE

Niemcy – tu biwakowanie na dziko jest zabronione. Ordnung muss sein! Jeśli nie namierzą cię policjanci, to pewnie doniosą zaniepokojeni mieszkańcy. Cóż, tu ciągle panuje porządek. Ale Niemcy nie są pod tym jedyni.
Czechy – rozbijanie namioty w dowolnym miejscu nie jest dozwolone, ale biwak przez jedną noc, jak najbardziej OK.
Na Słowacji – możesz rozbić namiot, ale musisz trzymać się z dala od parków narodowych i obszarów chronionych.
Ukraina, Białoruś to kraje, w których nie obowiązują żadne przepisy zakazujących dzikiego biwakowania, za wyjątkiem parków narodowych.
Rosja – tu spanie na dziko jest legalne, choć z drobnymi wyjątkami takimi jak: tereny kościelne, prywatne i w pobliżu zbiorników wodnych. Ale do Rosji to chyba nikt się teraz nie wybiera.
Łotwa, Litwa – spanie na dziko na Łotwie jest akceptowane. Trzymaj się jedynie z dala od parków narodowych, terenów prywatnych i wydm. Unikaj miejsc wyraźnie oznaczonych zakazem biwakowania (powinny stać znaki).
Estonia – dziki kemping w Estonii jest prawie tak łatwy, jak w krajach skandynawskich. Na terenie będącym własnością rządu możesz swobodnie biwakować, ale w ograniczonym okresie. Zakaz obowiązuje w parkach narodowych, i co logiczne na terenach wojskowych.

NO TO MOŻE NAJWYŻSZY CZAS WYBRAĆ SIĘ GDZIEŚ DALEJ?

Albania – Spanie na dziko jest dozwolone, ale unikaj parków narodowych i rezerwatów przyrody. Nie rozbijaj się w pobliżu budynków państwowych lub na terenach prywatnych.

Austria – tu sprawa jest prosta, podobnie jak w Niemczech – nocowanie na dziko jest zabronione.

Belgia – mały kraj, małe możliwości. Tu możesz się rozbić tylko na legalnych kempingach.

Bośnia i Hercegowina – dziki kemping w Bośni i Hercegowinie jest legalny i nie ma żadnych ścisłych przepisów. Jakkolwiek głupio to zabrzmi, pamiętaj, że te kraje brały udział w wojnie toczącej się na terenach byłej Jugosławii w latach 90., i do dziś sporo zaminowanych terenów nie zostało jeszcze oczyszczone ze śmiercionośnych zabawek. Jeśli widzisz tabliczkę ostrzegającą o minach, lepiej nie rozbijaj w tym miejscu namiotu.

Bułgaria – prawo sobie, życie sobie. Dziki kemping w Bułgarii nie jest dozwolony, ale jest akceptowany i praktykowany. Jedna noc nie jest problemem.

Chorwacja – tu od lat wiedzą na czym zarabia się kasę. W Chorwacji obowiązuje zakaz biwakowania na dziko. Podobno mandaty sięgają kwoty 1000 zł, płacone na miejscu i to cashem!

Dania – dziki kemping jest nielegalny. Do wyboru masz wyłącznie oficjalne kempingi.

Hiszpania – nocowanie na dziko w Hiszpanii jest nieco skomplikowane. W różnych miejscach obowiązują różne przepisy, zależy od regionu. Policja w Hiszpanii nie waha się przed nałożeniem grzywny, jeśli biwakowałeś w niewłaściwym miejscu. Prawo ogólnokrajowe mówi, że możesz biwakować na dziko, jeśli przestrzegasz pewnych zasad; nocujesz nie bliżej niż 100 metrów od morza, omijasz parki narodowe, tereny prywatne i zabytkowe oraz strefy wojskowe.

Anglia – dziki kemping jest zabroniony zarówno w Anglii jak i Walii. Szkocja – dziki kemping na dwie trzy noce nie jest problemem, pod warunkiem, że unikasz rozbijania się na: terenach prywatnych, polach uprawnych lub pastwiskach, trzymając się z daleka od zabudowań, dróg i obiektów historycznych. Żeby biwakować koło czyjegoś domu musisz mieć zgodę właściciela.

Francja – biwakowanie na dziko we Francji jest legalne, ale… Warto zapytać lokalesów. W dużym skrócie: nie rozbijaj namiotu nad morzem, upewnij się, że jesteś dalej niż 200 metrów od zbiorników wody pitnej i trzymaj się z dala od jakichkolwiek zabytków lub miejsc historycznych. Unikaj również parków narodowych oraz prywatnych posesji.

Grecja – oficjalnie kemping na dziko jest zabroniony, ale charakter mieszkańców powoduje, że w wielu miejscach jest on tolerowany.

Węgry – nocowanie na dziko na Węgrzech jest zabronione.

Islandia – spanie na dziko na Islandii jest dozwolone, ale… Nie możesz biwakować na prywatnym terenie, a musisz pamiętać, że na Islandii większość gruntów jest prywatna. No to mamy problem. Wyjątkiem jest oczywiście pozwolenie właściciela.

Irlandia – nie możesz obozować na dziko w Irlandii. Jednak możesz znaleźć pewne obszary w odległych miejscach, gdzie jest to tolerowane.

Włochy – we Włoszech nic nie jest proste, także zasady rozbijania się na dziko. Tu najlepiej zasięgnąć języka wśród lokalesów.

silhouette of person standing near camping tent
Photo by Cliford Mervil on Pexels.com

Kosowo – w tym przypadku jest pewien problem, bo dzikie biwakowanie w Kosowie nie jest ani zabronione ani legalne.

Luksemburg – dziki biwak jest w Luksemburgu nielegalny, a prawo jest surowo egzekwowane.

Malta – dziki kemping na Malcie jest nielegalny.

Macedonia – biwakowanie na dziko w Macedonii jest niedozwolone, ale często jest akceptowane.

Czarnogóra – tu oficjalnie zabrania się dzikiego biwakowania, ale jest ono tolerowane w wielu miejscach. Po prostu trzymaj się z dala od parków narodowych i plaż.

Holandia – dziki kemping w Holandii nie jest legalny. Kraj jest mały, a znalezienie dzikiego miejsca przypomina znalezienie igły w stogu siana. Za to istnieje kilka kempingów, na których można legalnie rozbić namiot.

Portugalia – dziki kemping w Portugalii jest nielegalny, jednak nocleg do 2 dni w jednym miejscu powinien się udać. Może to być łatwiejsze poza sezonem, jeśli będziesz trzymać się z dala od plaż.

Słowenia – dziki kemping w Słowenii jest zabroniony.

Szwajcaria – biwakowanie na dziko jest zabronione w dolinach, terenach zamieszkałych i lasach. Ale są też wyjątki od tej reguły.

Rumunia – dziki kemping w Rumunii jest zabroniony, ale tolerowany.

Turcja – dziki kemping w Turcji jest całkowicie legalny.

Podsumowując, rozbijając się na dziko staraj się stosować do zasady, nie rob drugiemu tego, czego sam nie chciałbyś doświadczyć. Po drugie, staraj się nie rzucać w oczy. Nie hałasuj, nie zostawiaj śmieci za sobą, szanują cudzą własność i nie niszcz przyrody. Po trzecie, jak ognia unikaj terenów wojskowych, nadmorskich wydm, parków narodowych, krajobrazowych. Pamiętaj, że nie w każde miejsce, w którym można rozbić namiot można legalnie dojechać motocyklem. Jeśli nie jesteś pewien, czy można rozbić się w danym miejscu zapytaj lokalesów.

two people in front of a campfire
Photo by Jeremy Bishop on Pexels.com

Spanie na dziko i bez opłat kojarzy się z odrzuceniem wszystkiego co nowoczesne i powrotem do natury. Ale jak znaleźć takie miejsce kempingowe? I tu z pomocą przychodzą nowoczesne technologie, czyli strony internetowe lub stworzone z tej okazji aplikacje. Kamperowcy z przyjemnością będą korzystać ze strony park4night.com, bo jest ona źródłem zweryfikowanych parkingów i miejscówek, gdzie można bezpiecznie zaparkować swoje auto na noc. Bez paniki znajdziesz tu miejsca płatne i bezpłatne, duże kempingi, leśne i nadmorskie miejsca kempingowe. Warto żebyś zapamiętał też nazwy aplikacji Wild Camping, Caravanya, StayFree czy Vanlife.

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.