Home » SPRZEDAŻ MOTOCYKLA – OGLĘDZINY I JAZDA PRÓBNA

SPRZEDAŻ MOTOCYKLA – OGLĘDZINY I JAZDA PRÓBNA

man in black jacket standing beside black motorcycle

Photo by Andrea Piacquadio on <a href="https://www.pexels.com/photo/man-in-black-jacket-standing-beside-black-motorcycle-3818597/" rel="nofollow">Pexels.com</a>

Oględziny i jazda próbna to najbardziej nerwowy z momentów sprzedaży motocykla. Przed wizytą kupującego umyj motocykl, bo wtedy wygląda lepiej i widać, że jest zadbany. Poza tym brud utrudnia oględziny. Także ciepły silnik wzbudza podejrzenia, bo może nie chce odpalić na zimno albo kopci, a może coś się w nim tłucze – na przykład sprzęgło lub rozrząd. Nie zdziw się, jeśli ktoś zechce sprawdzić maszynę w serwisie. Odmowa będzie wyglądała tak, jakbyś miał coś do ukrycia. Ustal zawczasu, kto za tę wizytę płaci.

Jeżeli spisywałeś naprawy, wymiany i różne czynności serwisowe, zbierałeś rachunki i faktury – pochwal się tym: udowodnisz, że naprawdę dbałeś o maszynę.

Trudnym momentem jest jazda próbna. W końcu nie wiesz, czy kupujący ogarnia. Nie daj się nabrać na sztuczkę „kolega tu zostanie, a ja się przejadę”. Zamiast tego grzecznie, lecz stanowczo poproś o kaucję, którą oddasz zaraz po zwrocie nieuszkodzonej maszyny – w końcu skoro ktoś przyjechał kupić motocykl, to powinien mieć ze sobą pieniądze. Sprawdź również, czy koleś ma prawko, bo jak dojdzie do wypadku lub gleby, to owszem, odpowiedzialność zawsze ponosi kierujący, ale to twoja maszyna ucierpi. Dochodzenie swojego w sądzie też jest rozwiązaniem, ale często trwa latami.

OGLĘDZINY I JAZDA PRÓBNA, PRZYDA SIĘ ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ I SELEKTYWNY SŁUCH

Koleś, który przyjdzie oglądać motocykl, albo towarzyszący mu zazwyczaj „szwagier”, będzie grymasić, marudzić i czepiać się wszystkiego. To gra mająca na celu urwanie kilku lub kilkunastu stówek z ceny, która potrafi przyprawić o szybsze bicie serca. Wtedy też dowiesz się wielu rzeczy o swoim motocyklu, o których nie miałeś najmniejszego pojęcia. Trudno, chcesz sprzedać motocykl, musisz być również przygotowany na takie sytuacje. Odpowiadaj rzeczowo, wytłumacz coś, ale nie wdawaj się w kłótnie i pyskówki. Wymądrzaniem się czy nerwami też nic nie ugrasz. Jest nadzieja, że potraktowany kulturalnie maruda może się namyśli i wyskoczy z kasy.

MY GARAGE IS MY CASTLE!

Pokazując motocykl obcemu, nie wiesz, z kim tak naprawdę masz do czynienia. Musisz liczyć się również z tym, że ogłoszenie zainteresuje nie tylko kupujących, ale i złodziei, dla których może to być okazja do zrobienia rozpoznania. Dlatego jeśli nie musisz, nie wpuszczaj nieznajomych do domu lub garażu. Jeśli nie ma innego wyjścia, wystaw maszynę przed garaż i zamknij drzwi. Nie chwal się zabezpieczeniami, a alarm w – jeżeli masz – wyłącz dyskretnie, najlepiej wcześniej.

Pamiętaj też, że potencjalny kupiec spokojnie może obejrzeć motocykl na chodniku, parkingu lub stacji benzynowej. Najlepszym rozwiązaniem jest, gdy ty lub twoi kumple mają firmę z dużym, zamykanym placem. Znajdzie się tam miejsce na oględziny, bezpieczną jazdę próbną, a i złodziejowi trudniej będzie uciec.

OGLĘDZINY I JAZDA PRÓBNA ZALICZONE, CZAS SPISAĆ UMOWĘ

Druków umów sprzedaży motocykla znajdziesz w Internecie na pęczki. Postaraj się wybrać tą najbardziej rozbudowaną. Nie zapomnij też o drobiazgach, które potrafią umknąć w ferworze walki i nie są dość oczywiste.

  • Oprócz daty wpisz również godzinę zawarcia umowy. To na wypadek gdyby gość próbował pokombinować coś na stacji benzynowej, albo spowodował wypadek.
  • Oprócz numeru rejestracyjnego wpisz numer VIN — ten drugi jest potrzebny do jednoznacznej identyfikacji pojazdu.
  • Ponieważ w momencie spisywania dokumentów będziesz miał oba dowody osobiste w ręku, porównaj je ze sobą.
  • Zrób listę dokumentów dołączonych do pojazdu — np. dowód rejestracyjny, książka pojazdu (jeśli jest), polisa ubezpieczenia, liczba kluczyków, karta gwarancyjna itp.

SZCZĘŚLIWEJ DROGI JUŻ CZAS

A gdy transakcja dojdzie do skutku, a twoja maszyna znajdzie nowego właściciela, pamiętaj, że masz 14 dni, by poinformować o sprzedaży swojego ubezpieczyciela i 30 dni, by zgłosić zmianę właściciela w wydziale komunikacji. Warto o tym pamiętać, bo kary są grube i są przyznawane przez urzędników hojną ręką.

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.