Home » MICHELIN ANAKEE ADVENTURE2 – SPRAWDZIŁEM JE W TOSKANII. ASFALT, SZUTER I PRAWDZIWA TURYSTYKA ADVENTURE

MICHELIN ANAKEE ADVENTURE2 – SPRAWDZIŁEM JE W TOSKANII. ASFALT, SZUTER I PRAWDZIWA TURYSTYKA ADVENTURE

101_MICHELIN_AA2_Italy26

Są miejsca, które motocyklista pamięta długo. Dla mnie jednym z nich jest Toskania. Wąskie asfaltowe drogi. Długie zakręty. Wzgórza obsadzone cyprysami. Do tego charakterystyczne białe szutry prowadzące przez pola winorośli i gaje oliwne. To właśnie tam miałem okazję sprawdzić nowe opony Michelin Anakee Adventure2.

I od razu wiedziałem jedno. To nie miał być pokaz marketingowy. Trasa szybko zweryfikowała możliwości nowych gum.

Większość jazd odbyła się na trasie L’Eroica. To miejsce dobrze znane motocyklistom i rowerzystom. Asfalt przeplata się tam ze szutrem, a warunki zmieniają się praktycznie za każdym zakrętem. Idealne środowisko dla motocykla adventure i równie dobry sprawdzian dla opon.

DLACZEGO SEGMENT ADVENTURE DZIŚ MA ZNACZENIE?

Zanim przejdę do samych wrażeń z jazdy, warto powiedzieć kilka słów o rynku motocykli adventure. Wystarczy rozejrzeć się po drogach. Takich motocykli jest coraz więcej.

Moim zdaniem powód jest prosty. Dziś wielu motocyklistów szuka uniwersalności. Nie każdy chce ścigać się na torze. Coraz częściej liczy się komfort, wygodna pozycja i możliwość zjechania z asfaltu wtedy, kiedy pojawi się ciekawa droga.

Motocykl adventure daje dużą swobodę. Rano miasto. Później autostrada. Wieczorem szuter prowadzący do małego pensjonatu gdzieś poza głównym szlakiem. Opony muszą nadążyć za takim stylem jazdy. Michelin twierdzi, że właśnie do tego stworzono Anakee Adventure2.

PIERWSZE KILOMETRY. ASFALT SZYBKO POKAZUJE PRAWDĘ

Test zacząłem od asfaltów. A Toskania potrafi być wymagająca. Drogi są kręte. Nawierzchnia często nierówna. Zakręty zmieniają rytm jazdy niemal bez przerwy.

Już po kilku kilometrach zwróciłem uwagę na stabilność motocykla. Opony dawały dużo pewności prowadzenia. Szczególnie przy szybszym tempie w zakrętach. Motocykl prowadził się przewidywalnie. Nie było nerwowych reakcji ani nieprzyjemnych niespodzianek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  ZACISKI BYBRE P4.28 i P4.32 – MOCNE PREMIERY DLA MOTOCYKLISTÓW

Spodobało mi się też, jak łatwo maszyny składały się w zakręty. Przejścia z jednej strony na drugą były naturalne i lekkie. Nawet przy mocnym hamowaniu motocykl pozostawał stabilny. Wszystkie motocykle miały aktywny ABS, bo organizatorzy nie zachęcali do przełączania systemów w tryby terenowe.

Na plus działał też dobór motocykli. Michelin przygotował naprawdę szeroką gamę maszyn. Jeździłem między innymi ciężkim BMW R1300 GS, lżejszym F900 GS, Hondą Africa Twin, Suzuki V-Strom 1050, Yamahą Ténéré 700 oraz CFMoto 800 MT. To pozwoliło sprawdzić, jak te same opony zachowują się w różnych konfiguracjach.

Po niemal 250 kilometrach zauważyłem jeszcze jedną rzecz. Komfort. Opony dobrze wybierały nierówności. Jazda była płynna nawet na gorszych fragmentach asfaltu.

Producent podkreślał też niższy poziom hałasu względem poprzedniej wersji. Według danych laboratoryjnych różnica ma wynosić około 2 dB. W praktyce trudno było to jednoznacznie ocenić podczas częstych zmian motocykli i jazdy po różnych nawierzchniach. Mogę jednak powiedzieć jedno. Nie pojawiało się charakterystyczne „terkotanie”, które znam z bardziej terenowych bieżników.

SZUTER. TU ZACZYNA SIĘ PRAWDZIWY TEST

Najbardziej czekałem jednak na moment zjazdu z asfaltu. W końcu to właśnie tam opony adventure mają coś do udowodnienia.

Szutrowe drogi w Toskanii są dość specyficzne. Są twarde i dobrze ubite. Nie ma głębokich kolein. Za to często pojawia się luźny żwir i charakterystyczne tarki na podjazdach.

W takich warunkach Michelin Anakee Adventure2 pokazały swój charakter. Motocykl prowadził się pewnie. Trakcja była dobra. Nawet na luźniejszej nawierzchni nie miałem poczucia walki z motocyklem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MV AGUSTA CHWALI SIĘ NOWYM, PIĘCIOCYLINDROWYM SILNIKIEM. GOTOWY NA REWOLUCJĘ?

Warto jednak jasno powiedzieć, w jakich warunkach odbywał się test. Na szutrach jeździliśmy spokojniej. Prędkości zwykle mieściły się w zakresie około 50–60 km/h. Co ciekawe, lokalne ograniczenia na takich drogach często wskazywały nawet 30 km/h.

Nie są to typowe opony terenowe. I Michelin tego nie ukrywa. Jeśli ktoś planuje jazdę w głębokim piachu albo wyprawę opartą głównie o wymagający teren, znajdzie lepsze rozwiązania.

Jeśli jednak większość czasu spędzasz na asfalcie i tylko czasem skręcasz w szuter, te opony mają dużo sensu. Podczas jazdy czułem kontrolę nad motocyklem. To ważne szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają przygodę poza asfaltem.

CO KRYJE SIĘ POD BIEŻNIKIEM?

Podczas prezentacji inżynierowie sporo mówili o technologiach zastosowanych w nowym modelu. Najważniejszym elementem jest dwuskładnikowa mieszanka 2CT.

W praktyce działa to prosto. Środek opony wykonano z twardszej mieszanki. Ma to poprawiać trwałość podczas jazdy na wprost i dłuższych tras. Boki są bardziej przyczepne. Dzięki temu motocykl ma zachować pewność prowadzenia w zakrętach.

Michelin podkreślał również pracę nad przyczepnością na mokrej nawierzchni. Marka od lat ma w tej dziedzinie mocną pozycję. Zwiększona zawartość krzemionki w mieszance ma poprawiać zachowanie opony podczas deszczu.

Tutaj jednak muszę być uczciwy. Podczas testu nie trafiliśmy na mokrą nawierzchnię. Nie mogę więc potwierdzić tego z własnego doświadczenia. Na ocenę trzeba będzie poczekać do niezależnych testów albo pierwszych dłuższych przebiegów w różnych warunkach.

Nowa konstrukcja karkasu ma też poprawiać stabilność motocykla przy większym obciążeniu. To ważne w klasie adventure. W końcu często jeździmy z pasażerem, kuframi i pełnym bagażem.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MV AGUSTA CHWALI SIĘ NOWYM, PIĘCIOCYLINDROWYM SILNIKIEM. GOTOWY NA REWOLUCJĘ?

KOMFORT MA ZNACZENIE

W turystyce motocyklowej komfort jest równie ważny jak przyczepność. Po kilku godzinach w siodle szybko wychodzą wszystkie słabości sprzętu.

Tutaj Michelin zrobił na mnie dobre wrażenie. Nawet po całym dniu jazdy i częstych zmianach motocykli nie czułem dużego zmęczenia. Opony dobrze tłumiły nierówności i nie powodowały niepotrzebowego stresu podczas jazdy.

To ważne, bo większość użytkowników motocykli adventure nie szuka ekstremalnych osiągów. Szuka spokoju, przewidywalności i pewności podczas podróży.

DLA KOGO SĄ MICHELIN ANAKEE ADVENTURE2?

Po tym teście mam dość jasny obraz tych opon.

To dobry wybór dla motocyklistów, którzy jeżdżą głównie po asfalcie, ale nie chcą ograniczać się wyłącznie do niego. Jeśli czasem skręcasz w szuter, podróżujesz po Bałkanach albo lubisz drogi, które nagle kończą się nawierzchnią gruntową, Michelin Anakee Adventure2 mają dużo sensu.

Nie traktowałbym ich jako opon do ciężkiego off-roadu czy jazdy po TET. W piachu i błocie ich ograniczenia będą wyraźne.

Do codziennej jazdy i turystyki? Jak najbardziej tak.

Michelin przygotował też szeroką gamę rozmiarów. Bez problemu znajdą je właściciele popularnych motocykli adventure, takich jak BMW GS, Honda Africa Twin, Yamaha Ténéré, Ducati Multistrada, Triumph Tiger czy KTM Adventure.

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.