SIEDEM NAJPIĘKNIEJSZYCH ALPEJSKICH PRZEŁĘCZY DLA MOTOCYKLISTÓW W SZWAJCARII

Pamiętaj, że z południa Polski tylko dzień jazdy dzieli cię od Alp, które są mekka motocyklistów i nie tylko. Ideą, która przyświecała mi podczas wyznaczania tej trasy, było pokonanie jak największej liczby przełęczy bez marnowania czasu na długie dojazdy. W efekcie trasa prowadzi przez 16 alpejskich przełęczy. Wszystkie są piękne i warte zobaczenia, ale w tym przewodniku znajdziesz opisy siedmiu moim zdaniem najpiękniejszych. To propozycja dla osób mających sporo czasu i dysponujących portfelem wypchanym banknotami (Szwajcaria nie jest tania).

1.PRZEŁĘCZ SPLÜGEN

  • Długość: 39 kilometrów
  • Najwyższy punkt: 2113 m n.p.m.
  • Otwarta: od maja do listopada
  • Maksymalne nachylenie: 13%.
  • W najwyższym miejscu przełęczy znajduje się włosko-szwajcarskie przejście graniczne.

Na początek trasy wybierz małą miejscowość o tej samej nazwie, co przełęcz. Dalej pojedź, kierując się w stronę Chiavenny (to już we Włoszech). Początkowo krajobraz przypomina nieco szkockie torfowiska, na których pasą się krowy i owce, by po chwili zmienić się w typowo górski. Bardzo wąskie zakręty pną się ostro w górę, a na szczycie przełęczy znajduje się granica szwajcarsko-włoska. Dalej czeka cię jeszcze piękniejszy zjazd po południowej stronie. Następnie pokryte rdzą stalowe balustrady doprowadzą cię do brzegów jeziora di Monte Spluga. W tym miejscu sugeruję przerwę na kawę i/lub typowo alpejski przysmak – specle. Prawdziwa zabawa zaczyna się na zjeździe po południowej stronie. Superciasne winkle i droga biegnąca ostro w dół wystawią na próbę hamulce twojego motocykla. Część północna, prowadząca na przełęcz, ma długość 9 km. 30-kilometrowy zjazd od jeziora do Chiavenny jest trudny technicznie.

2. PRZEŁĘCZ SUSTEN

  • Długość: 46 kilometrów
  • Najwyższy punkt: 2224 m n.p.m.
  • Czas otwarcia: od połowy czerwca do początku listopada
  • Maksymalne nachylenie: 9%.

Wspinaczkę na Susten Pass proponuję rozpocząć w Waasen. Dobrej jakości asfalt i szerokie winkle zachęcą cię do szybszej jazdy. Dojazd na przełęcz zajmie ci około 20 minut. Jeśli masz więcej czasu albo wizytę na przełęczy planujesz wieczorem, koniecznie przenocuj w Berggasthaus Sustenpass Hospiz, który leży na wysokości aż 2265 m n.p.m. (koniecznie dużo wcześniej zarezerwuj sobie tam miejsce). Zjazd do miejscowości Innertkirchen prowadzi nieco bardziej technicznymi i wolniejszymi zakrętami. Ale to dobrze, bo jadąc wolniej będziesz mógł podziwiać przepiękne widoki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  PAŁAC W ANTONINIE

3. PRZEŁĘCZ UMBRAIL

  • Długość: 14 kilometrów
  • Najwyższy punkt: 2503 m n.p.m.
  • Czas otwarcia: od maja do początku grudnia
  • Maksymalne nachylenie: 12%.

Wjazd na tę przełęcz proponuję rozpocząć z Bormio we Włoszech. Droga od samego początku zachwyci cię stromymi zakrętami prowadzącymi przez dzikie, surowe krajobrazy. Kilka prostych odcinków będzie ulgą dla rąk. Niesamowite wrażenie robią tunele, którymi prowadzi ta trasa. Wysoko w górach krajobraz jest podobny do pustynnego. Niedaleko przed szczytem przełęczy i granicą możesz odbić na przełęcz Stilfser.

NAJWYŻSZA W TYM ZESTAWIENIU JEST PRZEŁĘCZ UMBRAIL. WJEDZIESZ NIĄ NA 2503 METRÓW N.P.M.

4. PRZEŁĘCZ KLAUSEN

  • Długość: 47 kilometrów, najwyższy
  • punkt: 1948 m n.p.m., czas otwarcia:
  • od maja do listopada, maksymalne
  • nachylenie: 9%.

Podróż proponuję rozpocząć w Linthal (w kantonie Glarus), a następnie trzymać się kierunku na Altdorf (to już w kantonie Uri). Choć wjedziesz na wysokość 1952 m n.p.m, nie zobaczysz tam ogromnych głazów, kamiennych osuwisk czy stalowoszarych skał. Wręcz odwrotnie – dominuje tam uspokajająca zieleń, która jeszcze piękniej wygląda w promieniach słońca. Nie daj się zwieść tej sielskiej atmosferze i uważaj na krowy, które tak jak w Indiach z namaszczeniem przechadzają się drogą. To niejedyne niebezpieczeństwo. W okolicznych wioskach na prostym kawałku drogi potrafią się przyczaić policjanci z radarem. Klausen nie jest trudną technicznie przełęczą, ale nie sposób odmówić jej piękna.

5. PRZEŁĘCZ GRIMSEL

  • Długość: 33 kilometry.
  • Najwyższy punkt: 2165 m n.p.m.
  • Czas otwarcia: od czerwca do października.
  • Maksymalne nachylenie: 11%.
  • Pod względem widokowym jest to jedna z najpiękniejszych dróg. Roztacza się stamtąd widok na Grimselsee, Räterichbodensee, Ritzlihorn (3282 m n.p.m.), Gerstenhörner (3189 m n.p.m.).

Niedaleko tej przełęczy znajdują się źródła Rodanu (812 km długości), jednej z trzech najważniejszych rzek we Francji. Wjazd na Grimsel jest sporym przeżyciem z kilku powodów. Po pierwsze, wspinasz się na wysokość 2165 m n.p.m. Po drugie, trasa prowadzi wokół dwóch przepięknych jezior: Grimselsee i Räterichsbodensee. Po trzecie: gdy będziesz na szczycie zaledwie 10 km będzie cię dzielić od największego alpejskiego lodowca – Aletschgletscher. Ma on długość 23 km i jest wpisany na listę UNESCO. Spiesz się, bo co roku jego jęzor skraca się o 24 metry. Wracając do motocykli: droga prowadzi przez mnóstwo zakrętów, a widoki przypominają krajobraz księżycowy. W weekendy na trasie spotkasz tu tysiące motocyklistów, dlatego koniec tygodnia nie jest najlepszym momentem do zdobywania tej części Alp.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  DOLINA BARYCZY - POMYSŁ NA WEEKENDOWY WYJAZD

6. PRZEŁĘCZ FLÜELA

  • Długość: 28 kilometrów
  • Najwyższy punkt: 2383 m n.p.m.
  • Czas otwarcia: od kwietnia/maja do listopada.
  • Maksymalne nachylenie: 10%.

Mniej więcej w połowie drogi między Susch a Davos znajduje się Flüela. Na podjeździe czeka cię mnóstwo zakrętów i agrafek, po kilku kilometrach dobrej drogi pojawi się asfalt o gorszej jakości. Wspinaczka prowadzi przez dziki, surowy teren, pokryty kamieniami przypominającymi żwir. Po drodze zobaczysz sporo pięknych wodospadów, na szczycie, przy małym jeziorku, zrób sobie chwilę przerwy. Zjazd jest przyjemniejszy i daje więcej radości, a to dzięki równemu asfaltowi i szybkim zakrętom. Jazda w dół przypomina zabawę na rollercoasterze. Flüela pod wieloma względami przypomina przełęcz Albula.

7. PRZEŁĘCZ SAN BERNARDINO

  • Długość: 32 kilometry.
  • Najwyższy punkt: 2065 m n.p.m.
  • Czas otwarcia: od kwietnia do grudnia.
  • Maksymalne nachylenie: 9,7%.
    Pokonanie tej przełęczy nie jest trudne technicznie. Na górze zauroczą cię skały przypominające kształtem kamienne figurki.

Jeśli będziesz na przełęczy Splügen, warto, abyś zahaczył o San Bernardino. Ta przełęcz leży dosłownie kilka kilometrów dalej, w dolinie Misox (Mesocco) w kierunku Hinterrhein. To tu w XIX wieku wybudowano jedną z pierwszych dróg w wysokich Alpach. Umożliwiała ona transport towarów pochodzących z Piemontu i z portu w Genui w kierunku doliny Renu, z pominięciem dróg kontrolowanych przez Austrię. Najbardziej widowiskowe winkle znajdują się w północnej części trasy. Początkowo nie wydaje się ona trudna, jednak w miarę przejeżdżania kolejnych agrafek robi się coraz ciekawiej. Asfalt na drodze jest znakomitej jakości, choć dość wąski. Im wyżej, tym mniej drzew, a krajobraz staje się wysokogórski. Ogromne głazy, pomiędzy którymi prowadzi nitka asfaltu, robią piorunujące wrażenie. Proponuję, abyś przerwę zrobił sobie na brzegu jeziora Moesola znajdującego się na szczycie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  LUBUSKIE ZAPRASZA - POMYSŁ NA MOTOCYKLOWY WEEKEND

NAJDŁUŻSZY LODOWIEC W ALPACH MA DŁUGOŚĆ 23 KM I JEST WPISANY NA LISTĘ UNESCO. DROGĘ PRZEZ PRZEŁĘCZ SAN BERNARDINO ZBUDOWANO W XV WIEKU.

ODWIEDZAJĄC SZWAJCARIĘ NIE GRAJ W KULKI Z POLICJĄ

Zwiedzanie Szwajcarii motocyklem to czysta przyjemność. Kierowcy są uprzejmi, a drogi, nawet boczne, ze znakomitym asfaltem. Pamiętaj, że Szwajcarzy tracą całą uprzejmość, jeśli nadepniesz im na odcisk.

Mandaty nie są tanie: przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 1 do 5 km/h kosztuje 40 franków (1 frank = 4,6 zł). Przy przekroczeniu prędkości o 16–20 km/h jest duża szansa, że nie będzie mowy o mandacie, lecz dostaniesz wezwanie do sądu. Dlatego w trudnych sytuacjach warto spuścić z tonu i nie wykłócać się z policjantami. Jeśli podczas wyjazdu fotoradar cyknął ci fotkę, masz dużą szansę wyjąć ją ze swojej skrzynki pocztowej w Polsce albo, co gorsza, spotkać się z pracownikiem firmy windykacyjnej.

Unikaj też wpadania na skrzyżowanie na ciemnopomarańczowym. Sami Szwajcarzy przyznają, że te mandaty szczypią najbardziej. O ile znaki nie wskazują inaczej, w terenie zabudowanym obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, poza nim do 80 km/h, a na autostradach do 120 km/h.

Świrowanie w teoretycznie odludnym miejscu też szybko może skończyć się spotkaniem z policją. Przypowieści o telefoniach do stróżów prawa, wykonanych przez zaniepokojonych mieszkańców, wcale nie są opowieściami z mchu i paproci.

Parkowanie motocykla w Polsce nie jest problemem, natomiast w Szwajcarii unikaj stawiania bike’a na ścieżkach rowerowych czy miejscach dla samochodów (tam mogą parkować tylko motocykle z wózkiem bocznym) oraz miejsc w pobliżu przejść dla pieszych.

Autostrady. Tu obowiązują ważne nietypowo, bo przez 14 miesięcy winietki (np. od 1 grudnia 2023 do 31 stycznia 2025). Może się jednak zdarzyć, że za przejazd niektórymi odcinkami czy tunelami będziesz musiał zapłacić dodatkowo.

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.