TROCHĘ WODY DLA OCHŁODY, CZYLI POMYSŁ NA PODRÓŻ WOKÓŁ WROCŁAWIA

Klasztor w Lubiążu

created by dji camera

Jeśli uważałeś na lekcji geografii dobrze wiesz, że Wrocław mostami stoi. Dziś jest ich aż 111. Żeby było sprawiedliwie musisz doliczyć do tego 38 kładek. Bez paniki, nie będę próbował pokazać ci każdego z nich. Tym razem zabieram cię w podróż wokół Wrocławia. Trasę bez problemu pokonasz nawet “125”.

Za punkt startu proponuję wybrać okolice wrocławskiego lotniska, by następnie jak najszybciej trafić na drogą wojewódzką nr 362 prowadzącą wzdłuż rzeki Bystrzycy. To właśnie wokół niej utworzono malowniczy park krajobrazowy. Latem jest ona wąska i płytka, ale wiosną potrafi pokazać swoje prawdziwe oblicze, zalewając okoliczne łąki. Jeśli szybko się męczysz, pierwszy postój możesz sobie zafundować w pałacu Alexandrów w Samotworze. Jest on położony na wysokiej, jak na tą okolicę, skarpie nad rzeką. Co ciekawe za jego projekt i wykonanie odpowiadał znany niemiecki architekt Carl Gotthard Langhans, który również był odpowiedzialny za projekt Bramy Brandenburskiej w Berlinie. Stad na kolejne przystanki możesz wybrać Skałkę a gdy czas nie ma dla ciebie większego znaczenia koniecznie odwiedź charakterystyczny most saperski znajdujący się w pobliskich Małkowicach.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  SZLAKIEM ZAMKÓW I WAROWNI NA DOLNYM ŚLĄSKU
Most w Małkowicach

W Kątach Wrocławskich, warto przejechać przez zadbany rynek, by następnie skręcić na drogę nr 347, prowadzącą w kierunku do jednego z naszych punktów pośrednich – plaży w Borzygniewie. Ta mała wioska znajduje się na brzegu największego na Dolnym Śląsku zalewu. Powstał on w miejscu dawnej wsi, a jej ulice i pozostałości domów i ulic czasami można zobaczyć przy bardzo niskim poziomie wody. Choć budowa zalewu została oficjalnie ukończona w 1986 roku, to jeszcze dziesięć lat temu, wokół panowała dzika dzicz, a jedynymi osobami byli tu wędkarze, zjeżdżający z całego Dolnego Śląska. Dzisiaj jest tu ładna marina z wypożyczalnią sprzętu wodnego, małe knajpki, a nawet pole namiotowe. Idealne miejsce na kąpiel. Ponieważ zalew Mietkowski jest największym zbiornikiem wodnym w okolicy, pamiętaj że latem panują tu dzikie tłumy.

Widok z plaży na Zalew Mietkowski

Z plaży roztacza się piękny widok na mekkę wrocławskich motocyklistów, czyli największą w okolicy górę – Ślężę (718 m n.p.m.). Jeśli wolisz unikać tłumów, polecam odwiedziny znajdującej się tuż za rogiem i o wiele bardziej kameralnej Mariny Mietków.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  DOLINA BARYCZY - POMYSŁ NA WEEKENDOWY WYJAZD

Kąpiel zaliczona? Można jechać dalej?

Z Borzygniewa sugeruję wybrać dłuższą, ale o wiele piękniejszą drogę wokół zalewu, prowadzącą przez Maniów, Chwałów aż do kolejnego punktu na mapie, czyli muzeum Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej. To właśnie tu (ul. Towarowa 4) masz szanse zobaczyć zabytkowego dwusuwowego Harleya albo przejechać się parowozem. Latem dostępne są też przejażdżki Wakacyjnym Pociągiem Muzealnym.

Z Jaworzyny Śląskiej proponuję pojechać do Strzegomia by szybko zerknąć na Bazylikę Kolegiacką pw. św. App. Piotra i Pawła w Strzegomiu. Już widok z głównej drogi robi piorunujące wrażenie, a stojąc pod jej murami będziesz musiał mocno zadzierać głowę. Ogromna budowała góruje nad miasteczkiem wyróżniającym się niską zabudową. Warto też zajrzeć do jej wnętrza, bo głównej wieży bije jeden z najstarszych w Polsce i ciągle użytkowany dzwon z 1318 roku!

Bazylika w Strzegomiu

Następnie wybieram drogę wojewódzką nr 345 i jadę w kierunku klasztoru w Lubiążu. Wielkość tego obiektu robi niesamowite wrażenie. To jeden z największych tego typu typu zabytków w Europie i największe opactwo cysterskie na świecie. Główna fasada ma długość 223 m, 600 okien i 2,5 ha dachu! Wrażenie robią także odnowiony refektarz oraz sala balowa. Warto poczekać i zwiedzić obydwie. Jeśli twoja podróż trwa już kilka godzin z czystym sumieniem mogę polecić mieszczącą się tutaj stylową knajpkę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  W POSZUKIWANIU ZŁOTEGO POCIĄGU - OKOLICE WALIMIA

Z Lubiąża droga prowadzi dalej wzdłuż Odry, przez Brzeg Dolny (miasto słynie z ogromnych zakładów chemicznych, po będącej tu przed laty przeprawie promowej pozostał już tylko budynek techniczny) do portu w Urazie. To miejsce jest mekką wrocławskich “wilków morskich”. Jest tu przystań z prawdziwego zdarzenia, porządny slip, tawerna, kemping i najprawdziwsza w świecie wędzarnia ryb. Przez moment możesz poczuć się tu niczym Jack Sparrow. Podobnie jak w przypadku zalewu w Mietkowie latem bywa tu tłoczno.

Jeśli do tej pory się nie zdążyłeś się wykąpać, to teraz pozostaje ci już tylko prysznic w domu, bo stąd do Wrocławia, który był miejscem startu i metą tego wyjazdu, dzieli cię zaledwie 20 kilometrów .

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.