TAJEMNICZY DOLNY ŚLĄSK – MOTOCYKLEM NIE BĘDZIESZ SIĘ NUDZIŁ
Zachęcony reklamą wyświetlającą się na Instagramie kuszącą hasłem – poznaj tajemniczy Dolny Śląsk – postanowiłem zmierzyć się z lokalnymi legendami.
Dolny Śląsk pełen jest tajemniczych miejsc. Zamki, klasztory, stare fabryki, pozostałości fortyfikacji z czasów II Wojny Światowej. Tu wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko się ruszyć z domu by to wszystko zobaczyć. Mnie nie trzeba było długo namawiać – jedna reklama wystarczyła. Wskakuję zatem na motocykl i ruszam w poszukiwaniu przygody.
KLASZTOR PEŁEN LEGEND
Moim pierwszym miejscem zaznaczonym zaznaczonych na mapie jest klasztor w Lubiążu. Zawsze byłem pod wrażeniem jego wielkości i legend, które o nim krążyły i krążą. Jedni mówią, że podczas II wojny światowej znajdowała się tu tajna fabryka broni dla Niemców, w której pracowali więźniowie pobliskiego obozu koncentracyjnego. Inni zarzekają się w sprawie ogromnych skarbów zgromadzonych w przepastnych podziemiach przez zakon cystersów. Podziemi nie odnaleziono, tajnych laboratoriów zresztą też nie. Niemniej skarby są, choć całkiem inne. Pewne jest to, że będąc w klasztorze, oprócz obowiązkowego spaceru wokół, musisz odwiedzić odrestaurowane przepiękną salę książęcą i refektarz.
Najkrótsza droga z Wrocławia do Lubiąża to krajowa nr 94 w kierunku Legnicy. Po kilkunastu kilometrach mam dość walki z tirami i kolesiami, którzy za wszelką cenę chcą mnie zepchnąć z drogi. W chwilę postanawiam: odbijam na Miękinię (tu polecam odwiedzenie lokalnej winiarni) i otwartym mostem nad Odrą dojeżdżam do Brzegu Dolnego. Jeszcze kilka lat temu przeprawę przez rzekę zapewniał mały prom. Dziś pozostały po nim tylko wspomnienie i brukowane podjazdy dla samochodów.
O klasztorze w Lubiążu krąży mnóstwo opowieści. Które z nich są prawdziwe? Tego nikt nie ogarnie
Po wybudowaniu mostu mieszkańcy mają łatwiej, a turyści stracili jedną z atrakcji. W Brzegu wybierz drogę 341. Choć asfalt jest nierówny, zakrętów i zakręcików jest mnóstwo. Przed Lubiążem nie sposób nie zauważyć klasztoru, bo jest jedną z największych budowli w okolicy.
TO MIASTO GRANITEM STOI
Po obejrzeniu klasztoru pojedź lokalną drogą nr „338”, która doprowadzi cię do skrzyżowania ze wspomnianą już wcześniej „94”. Trzymaj się znaków prowadzących na Strzegom, a będą to znaki prowadzące na drogę nr 345. Bazyliki w Strzegomiu nie da się przegapić, bo jej gmach góruje nad miasteczkiem znanym z wydobycia granitu. Historia kościoła sięga XIII wieku, a warto go zobaczyć choćby dla przepięknego ołtarza i misternej konstrukcji z ogromnymi łukami podporowymi. Spore wrażenie robi też długi wiadukt kolejowy, ciągnący się przez miasto. Nie pamiętam, czy jeżdżą po nim pociągi, ale widok na miasto byłby z niego znakomity.

Będąc w pobliżu Świdnicy, nie możesz ominąć Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa urządzonego w starej parowozowni w Jaworzynie Śląskiej. Właściciele chwalą się, że udało im się zgromadzić ponad 50 lokomotyw, z których spora część jest nadal na chodzie. Znajdziesz tu również wiele wagonów i żurawi kolejowych oraz specjalny pług do odśnieżania torów. Jeśli zawsze chciałeś przejechać się drezyną, nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować swych sił. Oprócz zabytków kolejnictwa w muzeum zgromadzono całkiem sporą kolekcję motocykli Harley-Davidson. Najstarszy prezentowany tu model J został wyprodukowany w 1924 roku.
TAJEMNICZY DOLNY ŚLĄSK – KONIECZNIE ODWIEDŹ ZAMEK GRODNO
Jeśli masz jeszcze trochę siły i czasu, polecam przedłużenie trasy o 60 km, aby odwiedzić zamek Grodno w Zagórzu Śląskim. Legenda głosi, że przed wiekami mieszkali w nim rabusie, a na jego murach spotkać można postać białej damy. Równie hardkorowe wrażenie, co opowieści o duchach, robią salka z wypchanymi zwierzakami (jest ich tu co najmniej kilkadziesiąt) oraz mroczne lochy z salą tortur. Spośród wielu zamków na Dolnym Śląsku ten wyróżnia się bardzo charakterystyczną dekoracją sgraffitową. Wygląda to mniej więcej tak, jak gdyby mury pokryto drobnymi płaskorzeźbami.

Z Grodna najładniejsza droga do Wrocławia prowadzi wokół Jeziora Lubachowskiego. Jeśli chcesz szybciej, do Wrocławia pojedź drogą prowadzącą wokół Żarowa, która wypluje cię na autostradę A4.
DŁUGOŚĆ TRASY: 205 km. Teoretycznie wystarczą 3 godz. Jednak jeśli nie chcesz się spieszyć i zamierzasz zobaczyć kilka fajnych miejsc, na wyjazd zarezerwuj sobie cały dzień.
TRASA: Najgorsze są odcinki dróg nr 94 i 35. Spory ruch oznacza kiepski komfort jazdy.
DROGI: Część z nich pamięta czasy furmanek zaprzężonych w konie; inne, świeżo wyremontowane, są równe jak stół. Całą trasę można pokonać maksiskuterem.
TO KONIECZNIE TRZEBA ZOBACZYĆ
- klasztor w Lubiążu
- Winnicę Jaworek
- bazylikę w Strzegomiu
- muzeum kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej
- zamek Grodno