Home » TAJEMNICZY DOLNY ŚLĄSK – MOTOCYKLEM NIE BĘDZIESZ SIĘ NUDZIŁ

TAJEMNICZY DOLNY ŚLĄSK – MOTOCYKLEM NIE BĘDZIESZ SIĘ NUDZIŁ

Lubiąż i okolice 022

Zachęcony reklamą wyświetlającą się na Instagramie kuszącą hasłem – poznaj tajemniczy Dolny Śląsk – postanowiłem zmierzyć się z lokalnymi legendami.

Dolny Śląsk pełen jest tajemniczych miejsc. Zamki, klasztory, stare fabryki, pozostałości fortyfikacji z czasów II Wojny Światowej. Tu wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko się ruszyć z domu by to wszystko zobaczyć. Mnie nie trzeba było długo namawiać – jedna reklama wystarczyła. Wskakuję zatem na motocykl i ruszam w poszukiwaniu przygody.

KLASZTOR PEŁEN LEGEND

Moim pierwszym miejscem zaznaczonym zaznaczonych na mapie jest klasztor w Lubiążu. Zawsze byłem pod wrażeniem jego wielkości i legend, które o nim krążyły i krążą. Jedni mówią, że podczas II wojny światowej znajdowała się tu tajna fabryka broni dla Niemców, w której pracowali więźniowie pobliskiego obozu koncentracyjnego. Inni zarzekają się w sprawie ogromnych skarbów zgromadzonych w przepastnych podziemiach przez zakon cystersów. Podziemi nie odnaleziono, tajnych laboratoriów zresztą też nie. Niemniej skarby są, choć całkiem inne. Pewne jest to, że będąc w klasztorze, oprócz obowiązkowego spaceru wokół, musisz odwiedzić odrestaurowane przepiękną salę książęcą i refektarz.

Najkrótsza droga z Wrocławia do Lubiąża to krajowa nr 94 w kierunku Legnicy. Po kilkunastu kilometrach mam dość walki z tirami i kolesiami, którzy za wszelką cenę chcą mnie zepchnąć z drogi. W chwilę postanawiam: odbijam na Miękinię (tu polecam odwiedzenie lokalnej winiarni) i otwartym mostem nad Odrą dojeżdżam do Brzegu Dolnego. Jeszcze kilka lat temu przeprawę przez rzekę zapewniał mały prom. Dziś pozostały po nim tylko wspomnienie i brukowane podjazdy dla samochodów.

O klasztorze w Lubiążu krąży mnóstwo opowieści. Które z nich są prawdziwe? Tego nikt nie ogarnie

Po wybudowaniu mostu mieszkańcy mają łatwiej, a turyści stracili jedną z atrakcji. W Brzegu wybierz drogę 341. Choć asfalt jest nierówny, zakrętów i zakręcików jest mnóstwo. Przed Lubiążem nie sposób nie zauważyć klasztoru, bo jest jedną z największych budowli w okolicy.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MOTOCYKLOWE BIESZCZADY: WIDOKOWA PĘTLA PRZEZ CISNĄ, LUTOWISKA I SOLINĘ

TO MIASTO GRANITEM STOI

Po obejrzeniu klasztoru pojedź lokalną drogą nr „338”, która doprowadzi cię do skrzyżowania ze wspomnianą już wcześniej „94”. Trzymaj się znaków prowadzących na Strzegom, a będą to znaki prowadzące na drogę nr 345. Bazyliki w Strzegomiu nie da się przegapić, bo jej gmach góruje nad miasteczkiem znanym z wydobycia granitu. Historia kościoła sięga XIII wieku, a warto go zobaczyć choćby dla przepięknego ołtarza i misternej konstrukcji z ogromnymi łukami podporowymi. Spore wrażenie robi też długi wiadukt kolejowy, ciągnący się przez miasto. Nie pamiętam, czy jeżdżą po nim pociągi, ale widok na miasto byłby z niego znakomity.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  BESKID SĄDECKI – NIEDOCENIONY RAJ DLA MOTOCYKLISTÓW
Bazylika w Strzegomiu

Będąc w pobliżu Świdnicy, nie możesz ominąć Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa urządzonego w starej parowozowni w Jaworzynie Śląskiej. Właściciele chwalą się, że udało im się zgromadzić ponad 50 lokomotyw, z których spora część jest nadal na chodzie. Znajdziesz tu również wiele wagonów i żurawi kolejowych oraz specjalny pług do odśnieżania torów. Jeśli zawsze chciałeś przejechać się drezyną, nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować swych sił. Oprócz zabytków kolejnictwa w muzeum zgromadzono całkiem sporą kolekcję motocykli Harley-Davidson. Najstarszy prezentowany tu model J został wyprodukowany w 1924 roku.

TAJEMNICZY DOLNY ŚLĄSK – KONIECZNIE ODWIEDŹ ZAMEK GRODNO

Jeśli masz jeszcze trochę siły i czasu, polecam przedłużenie trasy o 60 km, aby odwiedzić zamek Grodno w Zagórzu Śląskim. Legenda głosi, że przed wiekami mieszkali w nim rabusie, a na jego murach spotkać można postać białej damy. Równie hardkorowe wrażenie, co opowieści o duchach, robią salka z wypchanymi zwierzakami (jest ich tu co najmniej kilkadziesiąt) oraz mroczne lochy z salą tortur. Spośród wielu zamków na Dolnym Śląsku ten wyróżnia się bardzo charakterystyczną dekoracją sgraffitową. Wygląda to mniej więcej tak, jak gdyby mury pokryto drobnymi płaskorzeźbami.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  KRĘTE DROGI MOTOCYKLOWE W POLSCE – 8 MNIEJ OCZYWISTYCH TRAS NA MOTOCYKLOWY WEEKEND
Zamek Grodno
Zamek Grodno

Z Grodna najładniejsza droga do Wrocławia prowadzi wokół Jeziora Lubachowskiego. Jeśli chcesz szybciej, do Wrocławia pojedź drogą prowadzącą wokół Żarowa, która wypluje cię na autostradę A4.


DŁUGOŚĆ TRASY: 205 km. Teoretycznie wystarczą 3 godz. Jednak jeśli nie chcesz się spieszyć i zamierzasz zobaczyć kilka fajnych miejsc, na wyjazd zarezerwuj sobie cały dzień.
TRASA: Najgorsze są odcinki dróg nr 94 i 35. Spory ruch oznacza kiepski komfort jazdy.
DROGI: Część z nich pamięta czasy furmanek zaprzężonych w konie; inne, świeżo wyremontowane, są równe jak stół. Całą trasę można pokonać maksiskuterem.


TO KONIECZNIE TRZEBA ZOBACZYĆ

  • klasztor w Lubiążu
  • Winnicę Jaworek
  • bazylikę w Strzegomiu
  • muzeum kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej
  • zamek Grodno

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.