Moto Morini 6 1/2 STR [TEST]

Nie będę ukrywał, byłem bardzo ciekaw jak jeździ nowe Moto Morini 6 ½ STR. Możliwość przetestowania motocykla nadeszła zaskakująco szybko, bo zaledwie dwa miesiące po otwarciu oficjalnego przedstawicielstwa w Polsce.

Na wstępie muszę wyjaśnić jedną sprawę. Oficjalnie Moto Morini nie jest włoską lecz chińską marką. Zmiana właściciela miała miejsce w 2018 roku. Tak, tak to nie jest żart. Wtedy to chiński koncern Zhongneng Vehicle Group przejął wszystkie prawa do marki. Po zmianach główna siedziba firmy pozostała w Pawii, mieście znajdującym się kilkadziesiąt kilometrów na południe od Mediolanu. To właśnie tu włoscy inżynierowie nie tylko projektują motocykle Moto Morini, ale także je testują. Pierwszym motocyklem wyprodukowanym pod skrzydłami Chińczyków było podróżne enduro Moto Morini X-Cape. Dzisiaj dosiadam innego modelu, klasycznego nakeda Moto Morini 6 ½ STR, z którym X-Cape dzieli wspólny silnik.

Moto Morini 6 ½ STR rzędowy twin z genami Kawasaki

Moto Morini 6 ½ STR jest napędzane rzędowym silnikiem o pojemności 649 cm3 i maksymalnej mocy 61 KM osiąganej przy 8250 obr/min. Gdy dokładnie przyjrzysz się podstawowym danym technicznym, takim jak pojemność skokowa, średnica cylindra i skok tłoka czy budowa wału korbowego (wykorbienia ustawione co 180 stopni) ten twin wydaje się dobrym znajomym. Po chwili zauważysz podobieństwo do silnika z Kawasaki Z 650 RS. Kopia, licencja, a może wrogie przejęcie? Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. W porównaniu do jednostki z Kawasaki silnik Moto Morini ma zmienioną elektronikę sterującą, co w efekcie przekłada się na kilka koni mocy mniej (dokładnie 7 KM). Na dodatek twin musi udźwignąć też kilka kilogramów więcej. Na szczęście w tej klasie motocyklu nie ma to większego znaczenia.

Autostrady nie są domeną Moto Morini. Ten motocykl to typowy naked i jazda na nim z prędkością powyżej 130 km/h do najprzyjemniejszych nie należy, choć fabryka zapowiada, że motocykl bez problemów powinien rozpędzić się do maksymalnych 170 km/h. Silnik jest elastyczny i już od prędkości 50 km/h da się jechać na piątym biegu. Najwięcej radości daje jednak jazda na czwartym lub piątym biegu, przy około 4000 obr/min, co pozwala toczyć się z prędkością około 100 km/h i umożliwia płynne, choć leniwe sprinty. Wtedy to możesz wsłuchiwać się w przyjemne, basowe brzmienie silnikai cieszyć się delikatnymi wibracjami na podnóżkach i kierownicy. W żaden sposób nie przeszkadzają one w dłuższej jeździe. Tak ten silnik sprawia wrażenie, że najlepiej czuje się w środkowym zakresie obrotów, choć wkręcenie go wyżej też nie stanowi najmniejszego problemu. Na ruch manetką gazu zareaguje płynie i bez sprzeciwu.

Motocykl prowadzi się łatwo i przyjemnie. No może nie tak łatwo jak rower, bo o sobie szybko daje znać spora masa – fabryka zapowiada ok. 200 kg bez płynów. Nie zmienia to faktu, że nie należy się tu spodziewać nerwowego zachowania, zaskakującego zacieśniania zakrętów i tym podobnych niespodzianek. O wiele bardziej zaskoczy cię skrzynia biegów, której przełożenia wskakują dość twardo i wymagają pewnego przebicia. Dyspozycji masz ich sześć. Modny obecnie quickshifter? O tym zapomnij!

ZOBACZ RÓWNIEŻ  YAMAHA TRACER 700 [TEST]
Moto Morini 6 ½ STR silnik
Moto Morini 6 ½ STR silnik/ Zdjęcie Jacek Ociepko

Oprócz silnika, którego dane można łatwo porównać z oryginałem Kawasaki, w Moto Morini 6 1/2 STR można znaleźć więcej podobieństw do motocykli Zielonych. Ot taka rama. Rurowa, w bardzo charakterystyczny sposób obejmująca silnik po bokach, w okolicy głowicy. A charakterystyczny tylny wahacz i niesymetrycznie umieszczony amortyzaror? Gdzieś jut to kiedyś widziałem. Zresztą podobieństw jest więcej im bardziej przyglądałem się Moto Morini.

Moto Morini 6 1/2 STR ma sporo markowych dodatków

Gdyby spojrzeć na Moto Morini 6 ½ STR z innej strony, tak dużej ilości logotypów pojawiających się na podzespołach, owiewkach czy wszelkiego rodzaju zaślepkach mogą mu pozazdrościć chyba tylko motocykle z Milwaukee. W Moto Morini mieszają się logotypy firmy, charakterystyczny orzeł z rozpostartymi skrzydłami z logotypami renomowanych firm dostarczających podzespoły. I tak układ hamulcowy pochodzi od Brembo (zarówno zaciski jak i pompa), a widelec i amortyzator – oba z możliwością regulacji (napięcie sprężyn i tłumienie odbicia) to działo KYB. Wracając na moment do hamulców. Te nie tylko dobrze wyglądają, ale tak też działają. Po pierwszych metrach zauważysz, że są dobrze dopasowane do charakteru tego nakeda. Nie są tak bardzo skutecznie jak w motocyklu sportowym i bardzo dobrze. Nie czepiałbym się również precyzji działania. Siła potrzebna do zaciśnięcia klamki też nie jest duża. ABS wkracza do akcji dość późno, i robi to płynnie. Tu nie ma się do czego przyczepić.

Moto Morini 6 ½ STR przednie hamulce
Moto Morini 6 ½ STR przednie hamulce/ Zdjęcie Jacek Ociepko

Kompaktowe wymiary Moto Morini 6 ½, podobnie jak nisko umieszczona kanapa znajdująca się na wysokości 810 mm nad poziomem asfaltu, powodują że jazda w miejskich korkach jest łatwa i przyjemna. Banan na gębie poszerza basowe mruczenie twina. Sprzęgło nie wymaga silnej ręki, a ustawienie jego dźwigni można regulować. I to mi się podoba.

Moto Morini 6 ½ STR regulacja klamki sprzęgła
Moto Morini 6 ½ STR regulacja klamki sprzęgła/zdjęcie Jacek Ociepko

Moto Morini 6 ½ Street radziło sobie zaskakująco dobrze nawet na niezbyt równych wrocławskich ulicach i to pomimo niezbyt dużego skoku zawieszenia (zaledwie 120 mm). Lekko pochylona do przodu pozycja pomaga w dającej pewność kontroli motocykla. W tej maszynie zaskoczyło mnie 18-calowe koło z przodu. Kto dzisiaj produkuje takie opony?! Ważniejsze jest to, że duże przednie koło nie ma dużego wpływu na prowadzenie. Skoro z przodu zdecydowano się na obręcz w mocno oldskulowym rozmiarze 18 cali to, co w takim razie znajduje się z tyłu. Tu fabryka poszła klasyczną drogą decydując się na typową obecnie 17′. Co może być zaskoczeniem na koła założono markowe opony Pirelli Angels GT. W tym przypadku nie ma zatem mowy o robieniu oszczędności za wszelką cenę. I bardzo dobrze!

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MOTO GUZZI V85 TT, GDY TURYSTYKA ŁĄCZY SIĘ Z TRADYCJĄ

Po kilku dniach jazdy przyczepie się do jednego, zbyt nisko umieszonych podnóżków. W połączeniu z przyczepnymi oponami śruby wkręcone w podnóżki szybko zaczynają przycierać o asfalt. W klasycznie wyglądającej maszynie wolałbym również szprychowane koła, dokładnie takie jakie są założone w bliźniaczej wersji SCR.

Moto Morini 6 ½ STR tylny amortyzator/zdjęcie Jacek Ociepko
Moto Morini 6 ½ STR tylny amortyzator/zdjęcie Jacek Ociepko

Współczesne motocykle przyzwyczaiły mnie, do sporej ilości wszelkiej maści elektroniki. Czasami jest jej tak dużo, że obsługa staje się przytłaczająca. W tym przypadku sprawa wygląda nieco inaczej. To prawda, że zamiast klasycznych zegarów jest wyświetlacz TFT o przekątnej 5 cali. Jest ładny, matowy, dość czytelny, jednak pod warunkiem, że słońce nie przyświeca pod zbyt dużym kątem. Możesz sparować go ze smartfonem. Możesz na nim odczytać nawet ciśnienie powietrza w oponach, bo czujniki są seryjnie montowane w obu kołach. O podstawowych informacjach takich jak dwa przebiegi dzienne, przebieg całkowity zegarek, obrotomierz itp. nie wspominam, bo to zestaw obowiązkowy.

A jak w takim razie wygląda sprawa map zapłonów kontroli trakcji i tym podobnych ficzersów? Tego nie znajdziesz w tym motocyklu. Moim zdaniem nie ma to najmniejszego znaczenia w maszynie, która ma moc 60 KM.

Pochwalić za to muszę banalnie proste menu obsługiwane z poziomu lewego końca kierownicy. W tym przypadku są zaledwie cztery przyciski, które robią dobrą robotę. Większość ustawień da się obsłużyć nawet podczas jazdy, a nieskomplikowane menu tylko ułatwia to zadanie. W tym miejscu musze wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Przyciski na kierownicy mają delikatne podświetlenie. Nie widać go podczas jazdy w dzień, za to w nocy ten drobiazg robi fajną robotę.

Moto Morini 6 ½ STR zegary
Moto Morini 6 ½ STR wyświetlacz/zdjęcie Jacek Ociepko

A jak ten motocykl nadaje się do turystki? Nie ma co ukrywać – słabo. Osłona przed pędem powietrza jest żadna. Dobrze, że żyjemy w czasach, w których nie ma problemu, by do niemal każdego typu motocykla można było dokupić dedykowane sakwy. Ja w tym przypadku pokusiłbym się o stylowe SW Motech z serii Legend Gear. Do klasycznej linii Moto Morini będą pasowały wręcz idealnie. W dalsze podróże trzeba jednak zabrać ze sobą doładowaną kartę kredytową, bo namiotu, śpiworów i innych turystycznych szpejów na bank tu nie zapakujesz. Co dość zaskakujące kanapa, która wygląda na krótką i dość spartańską jest wygodna i pasażerka nie narzekała na komfort jazdy z tyłu. Szkoda, że w tym modelu nie ma także uchwytów dla pasażera. Pewnie chodziło o to, by nie psuć klasycznej linii motocykla? Mimo wszystko szkoda, bo w scramblerowej wersji SCR, takie uchwyty są standardem.

Moto Morini 6 ½ STR kanapa

Moto Morini 6 ½ STR kanapa/zdjęcie Jacek Ociepko

Cena czyni cuda…

… to jasne jak słońce. A jak wygląda sprawa z Moto Morini 6 ½ STR? W Polsce ten motocykl kosztuje 37 490 zł. Z jednej strony to niewiele, biorąc rosnące w szaleńczym tempie ceny nowych motocykl. Z drugiej strony konkurencja nie sprzeda łatwo skóry. I tak szukając nakeda o podobnej mocy i zbliżonej pojemności skokowej silnika możesz wybierać spośród:

  • Benelli 752S (35 990 zł).
  • Honda CB500F (30 900 zł)
  • Honda CB650R Neo Sports Cafe (39 500 zł)
  • Kawasaki Z 650 ( 36 990 zł)
  • Kawasaki Z 650 RS (43 400 zł)
  • Suzuki SV 650 (34 900 zł)
  • Suzuki SV 650 X (dostępne modele z roku 2022, 35 900 zł)
  • Triumph Trident 660 (41 400 zł)
  • Yamaha MT-07 (36 000 zł)
  • Yamaha XSR 700 (41 000 zł)
ZOBACZ RÓWNIEŻ  INDIAN PURSUIT - TURYSTYCZNY HEVY METAL [TEST]

Nie będę ukrywał, dla mnie wybór motocykla w tej klasie byłby cholernie trudnym zadaniem, choć mam na tej liście swojego faworyta, a właściwie dwóch.

Wniosek

Ładny, klasyczny wygląd, sporo markowych podzespołów powoduje, że debiutujące na polskim rynku Moto Motini 6 ½ STR jest ciekawym wyborem dla osób chcących wyróżnić się z tłumu. Odnoszę wrażenie, że w tym przypadku informacja „Made in PRC” nie większego znaczenia. A co z jakością wykonania? Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda fanie. Czy jednak w dłuższym okresie czasu ten motocykl nie będzie się psuł? Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć po zaledwie kilku dniach jazdy. Trzymam kciuki, by w tej dyscyplinie Moto Morini pokazało się z jak najlepszej strony.

Za

  • Świetny wygląd
  • Niezłe hamulce
  • Przyjazna charakterystyka twina
  • Przyjemne brzmienie silnika

Przeciw

  • Niezbyt precyzyjnie działająca klamka sprzęgła
  • Twardo pracująca skrzynia biegów
  • Szpetny wydech
  • Kiepski wybór jak na motocykl do turystyki

Moto Morini 6 ½ STR dane techniczne

Silnik

Rzędowy, dwucylindrowy, cztery zawory na cylinder, chłodzony cieczą, , elektroniczny wtrysk paliwa Bosch EFI
Moc maksymalna 61KM (44,5kW) przy 8250 obr/min
Maksymalny moment obrotowy 54 Nm przy 7000 obr/min
Pojemność skokowa 649 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka: 83,0 mm x 60,0 mm
Stopień sprężania: 11.3:1

Rama
rurowa, stalowa

Hamulce
Brembo, z przodu dwie tracze o średnicy 298 mm, zaciski dwutłoczkowe, z tyłu jedna tarcza o średnicy 255 zacisk dwutłoczkowy, ABS: BOSCH ABS 9.1 Mb

Zawieszenia
z przodu widelec upside-down Kayaba, średnica goleni 43 mm, skok zawieszenia 120mm, regulowane napięcie wstępne sprężyny i tłumienie odbicia. Z tyłu wahacz aluminiowy, jeden amortyzator Kayaba, skok zawieszenia 120 mm, regulowane napięcie wstępne spręzyny I tłumienie odbicia.

Opony
Z przodu: 120/70-18M/C 18M/C; Pirelli Angel GT
Z tyłu: 160/60-17M/C 17M/C; Pirelli Angel GT

Wymiary I masy
Rozstaw osi 1425 mm
Długość 2150 mm
Szerokość 820 mm
Wysokość 1120 mm
Wysokość kanapy 810 mm
Pojemność zbiornika paliwa 16 l
Masa bez płynów ok. 200 kg

Osiągi
Prędkość maksymalna : 170 km/h

Cena 37 490 zł

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.