Home » TYCH DRÓG UNIKAJ – SĄ DZIURAWE JAK SZWAJCARSKI SER

TYCH DRÓG UNIKAJ – SĄ DZIURAWE JAK SZWAJCARSKI SER

Pewnie już zauważyłeś, że uwielbiam Kotlinę Kłodzką. Jest tu dziko i pięknie. No od Wrocławia dzieli ją nieco ponad 100 kilometrów. Niestety są tu też trasy, które mogę określić krótko – tych dróg unikaj!

W ostatniej dekadzie sporo zmieniło się w tej części Polski. Mnóstwo dróg zostało wyremontowanych, ale sporo nadal czeka na swoją kolej. Gdybym miał polecić drogi warte przejechania, to będą nimi oczywiście trasa prowadząca wzdłuż granicy z Dusznik Zdrój do Międzylesia. To 50 kilometrów czystej przyjemności z jazdy. Asfalt jest idealny! Widoki zapierają dech w piersiach. Możliwość przekroczenia polsko-czeskiej granicy, na przykład na maleńkim mostku w Niemojowie, ma swój niepowtarzalny klimat. Co jest dobrą informacją, to nawet wąski i dziurawy przed laty odcinek z Lesicy do Międzylesia został już dawno wyremontowany.

Mimo to na mapie nadal są miejsca, które polecam unikać szerokim łukiem, szczególnie jeśli jeździsz chopperem, nakedem albo motocyklem sportowym.

TYCH DRÓG UNIKAJ – AUTOSTRADA SUDECKA

Pierwsza z nich to odcinek łączący schronisko Jagodna z Gniewoszowem. To właśnie ta część jest kawałkiem kultowej Autostrady Sudeckiej. O ile początkowy odcinek prowadzący z Dusznik-Zdrój do schroniska Jagodna jest wyremontowany, to wspomniany odcinek do Gniewoszowa już nie. I w tym miejscu zaczynają się schody. Dosłownie!

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MOTOCYKLOWE TRASY I MAPY - NOWY DZIAŁ NA STRONIE

Jak wygląda tan asfalt? Właściwie to dziś ten odcinek trudno nazwać asfaltowym. Pokusiłbym się raczej o nazwanie go odcinkiem szutrowym, choć moja żona powiedziała krótko – w Kanadzie szutrówki są szersze i równiejsze. To już domyślasz się, jak sprawa wygląda. Oczywiście da się tędy przejechać motocyklem klasy Adventure. Pchanie się tu nakedem albo chopperem, to proszenie się o kontuzję kręgosłupa. Od skrzyżowania w Poniatowie asfalt robi się ciut lepszy. Tak, tu jest asfalt. Jednak na tym odcinku obowiązuje zasada, że jedną łatę drogowcy nakrywają kolejną. Poziom drogi nieznacznie się podnosi, ale poziom komfortu spada. Cóż, nie można mieć wszystkiego.

Ale bez paniki. Bez straty dla widoków, a z zyskiem dla przyjemności jazdy polecam objazdy następującymi odcinkami: schronisko Jagodna-Stara Bystrzyca, albo schronisko Jagodna-Mostowice-Rudawa-Lesica-Międzylesie. Idę o zakład, że nie będziesz zawiedziony. A gdybyś chciał tak na wszelki wypadek przebić się na czeską stronę, tamta droga, prowadząca również wzdłuż granicy, to także petarda.

ZOBACZ RÓWNIEŻ  KRĘTE DROGI POGRANICZA

5 KILOMETRÓW DZIUR I ŁAT

Drugi odcinek, który wrzucam do worka z napisem – tych dróg unikaj, to odcinek znajdujący się dokładnie po drugiej stronie Kotliny Kłodzkiej. Prowadzi on drogą nr 390 z Lądka Zdrój do Złotego Stoku. Początek tej drogi nie wróży nic złego. Wyjazd z uzdrowiska jest całkiem niezły. Masakra zaczyna się dopiero po minięciu zjazdu na Orłowiec. Asfalt jest, ale dziura goni dziurę. Trzeba bardzo uważać, żeby nie uszkodzić obręczy. Obrazu ciężkiej pracy drogowców dopełniają liczne asfaltowe łaty.

Po czterech, a może 5 kilometrach, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jakość asfaltu zmieni się nie do poznania. Pewnie gdzieś tu znajduje się granica pomiędzy sąsiadującymi gminami. Dalej będzie on równiuteńki, choć często zasypany piaskiem. Tak jak miało to miejsce w przypadku odcinka Autostrady Sudeckiej, tak i tu motocykle Adventure poradzą sobie bez problemu, ale choppery…

ZOBACZ RÓWNIEŻ  MROCZNA HISTORIA ZALEWÓW W MIETKOWIE I W ZAGÓRZU ŚLĄSKIM

Ten dziurawy kawałek jest interesujący dla miłośników rajdów samochodowych. To właśnie tutaj miał miejsce tragiczny wypadek Mariana Bublewicza. Dzisiaj w pamiętnym miejscu znajduje się pomnik upamiętniający to wydarzenie z 20 lutego 1993 roku. Cholera to już 31 lat, a pamiętam wypadek, jakby to było tak niedawno.

Jeśli nie interesujesz się rajdami, z powodzeniem może ominąć ten kawałek. Alternatywna droga jest piękna i zahacza o Czechy. Zatem z Lądka Zdrój celuj w kierunku przejścia granicznego i małego miasteczka Javornik. Następnie na cel bierz miasteczka Bila Voda i Złoty Stok.

No to miłego wyjazdu w Kotlinę Kłodzką życzę. I uważajcie na na siebie i motocykle, na tych dwóch odcinkach.

A może masz inne zdanie na ten temat? Nie bój się zostawić tu swojego komentarza.